Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nim rozkwitną kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nim rozkwitną kwiaty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 września 2015

Którego z bohaterów „Nim rozkwitną kwiaty” przypominasz najbardziej?


Jak myślisz, którego z bohaterów mangi „Nim rozkwitną kwiaty” przypominasz najbardziej?
Rozwiąż test i przekonaj się, który z nich jest podobny do Ciebie!


1. Z natury jesteś:
A. Powściągliwy i poważny.
B. Cichy i wycofany.
C. Pełen energii i otwarty na świat.

2. Uważasz, że Twoja przyszłość:
A. Nie będzie się różnić od tego, co dzieje się teraz.
B. Została z góry przesądzona już dawno temu.
C. Jakaś jest, ale nie myślisz o niej wiele, po prostu idziesz do przodu.

3. Kiedy coś cię złości:
A. Wybuchasz.
B. Nie dajesz tego po sobie poznać.
C. Próbujesz coś na tym ugrać.

4. Sztuka:
A. Przemawia do Ciebie.
B. Sprawia Ci radość.
C. Bywa interesująca, ale ludzie są ciekawsi.

5. Miłość zaczyna się od:
A. Doprowadzenia Cię do szewskiej pasji.
B. Przedarcia się przez Twoje życiowe mury obronne.
C. Żywego zainteresowania drugą osobą.

6. Kiedy jesteś zakochany/a:
A. Czujesz się zagubiony/a.
B. Zaczynasz otwierać się na świat.
C. Za wszelką cenę musisz zbliżyć się do obiektu swoich westchnień.

7. Twoja zazdrość:
A. Zawstydza Cię.
B. Zmusza Cię do działania.
C. Każe Ci walczyć o swoje.

8. Ludzie którzy najczęściej Cię otaczają to:
A. Nikt szczególny, ot koledzy/koleżanki ze szkoły/pracy.
B. Bliższa i dalsza rodzina.
C. Jesteś charyzmatyczny i sam wybierasz ludzi, którymi się otaczasz.

9. Na Twojej twarzy najczęściej gości:
A. Jakiś grymas.
B. Obojętność.
C. Uśmiech.

10. Jakie jest Twoje podejście do zmian w życiu:
A. Uważasz, że jesteś na nie za stary/a.
B. Nie lubisz ich i wolisz aby wszystko pozostawało takim, jakim jest.
C. Nie masz nic przeciwko temu powiewowi nowości w życiu.

11. W wolnym czasie:
A. Najczęściej odpoczywasz.
B. Przeważnie tworzysz.
C. Nie lubisz bezczynności, więc po prostu czymś się zajmujesz.

12. Ludzie postrzegają Cię jako osobę:
A. Poważną i profesjonalną.
B. Zamkniętą w sobie.
C. Roześmianą i niepoważną.

13. Które z tych miejsc najbardziej Cię pociąga?
A.
B.
C.

14. Ty i życie:
A. Przeżyłeś/aś już wszystko, co najważniejsze i teraz już tylko brniesz do przodu.
B. Niewiele go zaznałeś/aś i uczysz o nim czegoś nowego każdego dnia.
C. Starasz się czerpać z niego pełnymi garściami.

15. Napój, który najbardziej do Ciebie pasuje to:
A. Piwo.
B. Herbata.
C. Pepsi.


PODLICZ ODPOWIEDZI:

NAJWIĘCEJ ODPOWIEDZI „A”:
Sakurai Kazuaki


NAJWIĘCEJ ODPOWIEDZI „B”:
Minagawa Youichi


NAJWIĘCEJ ODPOWIEDZI „C”:
Fujimoto Kouki



wtorek, 18 sierpnia 2015

Nim rozkwitną kwiaty tom 2 - Shoko Hidaka




Tytuł: Nim rozkwitną kwiaty
Tytuł oryginalny: Hana wa Sakuka
Autor: Shoko Hidaka
Tom: 2
Wszystkich tomów: 6
Stan aktualny (JP): seria zakończona
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 196
Ocena: 6/6




Uczucia potrafią być bardziej nieprzewidywalne niż sam los. Jednego dnia jesteś wolnym ptakiem, drugiego błagasz o zniewolenie. Przez całe życie wydaje Ci się, że nie masz tajemnic przed samym sobą, by nagle jedno spotkanie wywróciło cały Twój świat do góry nogami. Miłość wymyka się zdrowemu rozsądkowi, więc aby dotrzymać jej kroku, po prostu musisz płynąć z prądem.

Obecność Fujimoto, namolnego kolegi ze studiów, u boku Youichiego, budzi w dojrzałym pracowniku agencji reklamowej płomienną zazdrość, rozpalającą odkryte niedawno uczucie. Kazuaki Sakurai nigdy by nie przypuszczał, że straci głowę dla o wiele młodszego od siebie mężczyzny, a jednak z każdym dniem coraz trudniej jest mu się skupić na codziennych zajęciach, gdyż jego myśli krążą bezustannie wokół Youichiego. Sytuację pogarsza fakt, iż Sakurai nie jest jedynym, który kręci się wokół małomównego studenta, zaś jego konkurent wprowadza się do prowadzonego przez ich obiekt westchnień pensjonatu. To przelewa czarę goryczy. Czy w takiej sytuacji Sakurai może jeszcze liczyć na trzeźwość umysłu?

Pierwszy tom mangi „Nim rozkwitną kwiaty” wydawał się przepełniony zdystansowaniem i ciekawością, odczuwanymi przez bohaterów, ale doświadczanymi także przez samego czytelnika. Tym razem autorka sięgnęła po emocje zdecydowanie silniejsze – zazdrość, irytacja, powstrzymywana miłość, trzymane na wodzy pragnienia – i naszpikowała nimi drugą część serii do tego stopnia, iż podczas lektury czytelnik nie może usiedzieć na miejscu czując, jak wszystkie te pełne życia i energii uczucia przepływające przez tomik znajdują ujście w nim samym. Właśnie z tego powodu, mam wrażenie, że przedstawiana przez Shoko Hidakę historia nabiera tempa, nie tyle pod względem ukazanych w tym tomie wydarzeń, ile pod kątem sposobu w jaki ją odbieramy. Co za tym idzie, tytuł ten staje się nam bliższa, ponieważ dochodzi do chemicznej reakcji, na skutek połączenia się trzech składników – fantastycznej mangi, żywych emocji oraz głodnego doznań czytelnika. Krótko mówiąc, poprzedni tom był pieszczotą dla duszy, zaś ten jest dla niej zastrzykiem energii.


Jak już wspomniałam między wierszami, „Nim rozkwitną kwiaty” to tytuł, który ewoluuje, co możemy zauważyć przede wszystkim przyglądając się bohaterom. Z początku wycofani, nastawieni raczej mało entuzjastycznie do wydarzeń poprzedniego tomu, teraz zaczynają emocjonalnie żyć i otwierają się na siebie nawzajem. Jesteśmy świadkami tego, jak negatywne uczucia powoli ulegają zmianie, nabierają konkretnych kształtów i nowego, pozytywnego wyrazu. Irytacja i ignorancja przemieniają się w zainteresowanie, niechęć otwiera drogę miłości, niezobowiązująca ciekawość prowadzi do przyjaźni. Najważniejszy wydaje mi się jednak fakt, iż wszystko to odbywa się na naszych oczach. Autorka nie stawia nas przed faktem dokonanym z tomu na tom, ale ukazuje drogę, jaką wszystkie uczucia muszą przebyć, aby przyjąć swoją ostateczną formę. Jest to tym ważniejsze, że nie mamy do czynienia z mangą, która stawiałaby na pierwszym miejscu akcję i opierałaby się na licznych wydarzeniach. „Nim rozkwitną kwiaty” to przede wszystkim mnogość różnorodnych emocji, które wypełniają strony i przemawiają do czytelnika, toteż pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że tej mangi się nie czyta, ale się ją czuje.

Nikogo z pewnością nie zdziwi fakt, iż jednym z ważniejszych elementów zaprezentowanego w mandze emocjonalnego wachlarza stanowi miłość. Uważam jednak, że warto skupić się na tym temacie, ponieważ Shoko Hidaka przedstawiła to uczucie w sposób wyjątkowy, podkreślający jego znaczenie. Chociaż na chwilę obecną historia skupia się głównie na dorosłym, doświadczonym mężczyźnie, który pierwsze namiętności ma już za sobą, to jednak autorka ukazuje miłość w sposób pełny i już teraz zawierający w sobie wszystkie powiązane z nią emocje, jakbyśmy mieli do czynienia z romantyczną historią skupiającą się na przeżywaniu pierwszego wielkiego uczucia. Nie jest to zabieg bezcelowy, ponieważ w pewnym stopniu właśnie z takim przypadkiem mamy do czynienia. Sakurai po raz pierwszy obdarza uczuciem osobę tej samej płci i pierwszy raz od dłuższego czasu zakochuje się po uszy, co czyni go podatnym na gwałtowne emocje. Właśnie dzięki temu „Nim rozkwitną kwiaty” jest tytułem, który potrafi zawrócić czytelnikowi w głowie i sprawia, że podczas lektury rozsadza nas energia, pasja, chęć bezustannego poznawania tej historii. Tak przynajmniej było w moim przypadku i kocham ten tytuł za to, że budzi we mnie typową fangirl.


Przy okazji recenzji pierwszego tomu, wspominałam o psychologicznych aspektach „Nim rozkwitną kwiaty”. Pragnę Wam o tym przypomnieć, ponieważ podobnie jak miało to miejsce w poprzedniej części, także tym razem autorka poruszyła problem wyboru życiowej drogi oraz wywieranej przez bliskich presji. Świadczy to o tym, iż Shoko Hidaka pozostaje wierna temu, co chciała przekazać w swojej mandze, jak również nie zapomina o niezwykle istotnym elemencie konstrukcji swoich bohaterów, którym nadaje nie tylko zewnętrzny kształt, ale także psychiczną głębię. Niewiele jest tytułów, które mogą się tym poszczycić, toteż mamy tu do czynienia z mangą tym bardziej wartościową, dopracowaną i z pewnością przeznaczoną dla wymagającego czytelnika.

Podsumowując, drugi tom „Nim rozkwitną kwiaty” w niczym nie ustępuje poprzedniemu, a jeśli to w ogóle możliwe, jest jeszcze lepszy. Emocje bohaterów stają się gwałtowniejsze, uczucia coraz bardziej oczywiste, zaś zaspokojenie budzących się z każdą chwilą pragnień znajduje się na wyciągnięcie ręki. Kto odważy się sięgnąć po obiekt pożądania i z jakim skutkiem? Tego dowiedzcie się sami, sięgając po drugi tom mangi.


czwartek, 5 marca 2015

Nim rozkwitną kwiaty tom 1 - Shoko Hidaka





Tytuł: Nim rozkwitną kwiaty
Tytuł oryginalny: Hana wa Sakuka
Autor: Shoko Hidaka
Tom: 1
Wszystkich tomów: 6
Stan aktualny (JP): seria zakończona
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 210
Ocena: 6/6






O tym, że „Nim rozkwitną kwiaty” to boys love nikomu przypominać nie trzeba, ponieważ takie wieści rozchodzą się szybko. Zapewne wiele osób już od dawna ma ten tytuł na swojej liście pozycji, którymi warto się zainteresować bądź które należy omijać wielkim łukiem. Niestety nie każdy pamięta, że preferencje seksualne bohaterów nie stanowią o walorach wybranej mangi. Tak jest z pewnością w przypadku tego tytułu, który przede wszystkim należy do grupy mang obyczajowych, określanych mianem okruchów życia, zaś wątek romantyczny zajmuje tu dopiero drugie miejsce. I to naprawdę warto zapamiętać.

Niemal czterdziestoletni Kazuaki Sakurai to przykład typowego pracoholika pozbawionego życia prywatnego. Cały swój czas poświęca agencji reklamowej, co zamyka go w ramach codziennej rutyny. Pewną odskocznią od tej nieustającej nudy okazuje się nieszczęśliwy wypadek, kiedy to przepracowany, zmęczony i humorzasty mężczyzna zderza się z aroganckim studentem. Efektem tego bliskiego spotkania jest nie tylko mokre ubranie, ale również zalane dokumenty niezbędne do pracy oraz bezcenny, trudno dostępny magazyn. Czyny studenta prześcigają myśli wściekłego mężczyzny i zanim ten ostatni w ogóle pojmie co się dzieje, już jest w domu nieznajomego, skąd zostaje ostentacyjnie wyproszony już z czystym, suchym ubraniem i nienaruszonym magazynem. Tych dwoje na pewno nie przypadło sobie do gustu, ale jak to już z losem bywa – lubi robić na złość, toteż Sakurai oraz bezczelny student, Youichi Minagawa, spotkają się jeszcze nie raz, w równie wojowniczych nastrojach.


Niemal każda manga ma w sobie coś szczególnego, co może wyróżniać ją na tle innych: kreskę, fabułę, bohaterów, świat przedstawiony, sposób ukazania miłości – wymieniać można w nieskończoność. Tym, co stanowi o sile „Nim rozkwitną kwiaty” jest wgląd w zwyczajne życie przeciętnych Japończyków, wokół którego Shoko Hidaka buduje swoją historię. Pozwalam sobie w tym miejscu na uogólnienie, choć myślę, że nie jest ono aż tak dalekie od prawdy. Zresztą, czytelnik jest świadkiem wydarzeń, które mogłyby mieć miejsce wszędzie, zaś ich bohaterów z powodzeniem możemy mijać każdego dnia w drodze do pracy, szkoły, na zakupy, ponieważ ten scenariusz nie jest zarezerwowany wyłącznie dla Japonii. Wracając do tematu, z perspektywy pracoholika przyglądamy się jego codzienności zawodowej, samotnym powrotom do domu, rutynie życia codziennego, a także nagłym zmianom, które zaczynają wywracać wszystko do góry nogami, by w końcu doprowadzić do zaskakujących wniosków. Widzimy, jak przypadek łączy ze sobą drogi dotąd obcych sobie ludzi, którzy nagle zaczynają mieć wpływ na nudną i powtarzającą się bezustannie codzienność innych. I to właśnie uważam za największy plus tego tytułu – życie usytuowane w samym centrum historii.


Kolejnym ogromnym atutem „Nim rozkwitną kwiaty” jest sposób, w jaki emocje i uczucia splatające się w jedno, choć wydają się sobie zaprzeczać. Shoko Hidaka dobrała je w sposób bardzo oryginalny, dostrzegła w nich zależności, które innym zdawały się umykać. Większość tytułów ukazuje wątek romantyczny zaczynający się od pierwszego spojrzenia bądź od niechęci, która przeradza się w coś odwrotnego w miarę bliższego poznania. W tej mandze, a przynajmniej w tym tomie, gwałtowne negatywne emocje są symptomami świadczącymi o głębokim zainteresowaniu drugą osobą. Zdenerwowanie, złość, wściekłość stanowią przeciwieństwo obojętności i właśnie one są dowodami uczucia, które trzeba w sobie odkryć. Można powiedzieć, że podniesiona adrenalina okazuje się afrodyzjakiem i kiedy serce zaczyna bić szybciej, nie jest już w stanie zwolnić. Przyznaję, że naprawdę podoba mi się ten sposób odkrywania namiętności, ponieważ wydobywa z bohaterów więcej, niż jakikolwiek inny.

Ten tom porusza również zagadnienia z pogranicza psychologii społecznej, a to dzięki wprowadzeniu do mangi tematu dziecka żyjącego w cieniu ojca. Mangaka przedstawia problem na przykładzie dwójki bohaterów, którzy w dzieciństwie stracili opiekunów. Z jednej strony widzimy chłopca będącego nieślubnym dzieckiem kochanki ojca, z drugiej zaś małolata, którego tata był przykładny, szanowany i utalentowany. Ci sami krewni traktują chłopców zupełnie inaczej, mają do nich inne podejście i różne względem nich wymagania. I tak, kiedy pierwszy jest raczej ignorowany stanowiąc kulę u nogi, drugiego otacza się opieką i troską. Myślę, że w tym wypadku istoty jest również fakt, iż na wszystko to patrzymy oczami osoby trzeciej, a dokładniej dziecka stojącego z boku, które rozumie zaistniałą sytuację i jest w stanie wszystkie te różnice w zachowaniu dorosłych wyłapać. Co wyrosło z tej trójki młodzieńców? Musicie przekonać się jednak sami sięgając po mangę, którą z całym przekonaniem Wam polecam.


Jak widać, „Nim rozkwitną kwiaty” to tytuł, o którym można napisać wiele dobrego i do tej listy plusów z czystym sercem zaliczam także kreskę, którą naprawdę uwielbiam. Delikatna, ale wyrazista, jasna i przejrzysta, bogata w szczegóły dokładnie tam, gdzie jest to niezbędne. Co więcej, dostrzeżemy tu troskę mangaki o zachowanie, w miarę możliwości, właściwych proporcji ludzkiego ciała. Bardzo istotny jest dla mnie również fakt, iż Shoko Hidaka potrafi oddać wiek swoich bohaterów w subtelny, ale wymowny sposób, co nie każdemu się udaje. Drobne zmarszczki, styl ubierania się, fryzura, a nawet postawa mają tu ogromne znaczenie, ponieważ pozwalają nam stworzyć pewną drabinę starszeństwa wśród pojawiających się w tym tomie postaci. Przyznaję, że mam do tego słabość, toteż manga trafiła prosto w mój gust estetyczny.

Podsumowując, „Nim rozkwitną kwiaty” to naprawdę wspaniała, pełnowartościowa obyczajówka, która oferuje czytelnikowi więcej, niż tylko przyjemną dla oka historię miłosną. Właśnie dlatego jestem przekonana, że manga ta z powodzeniem może spodobać się również osobom podchodzącym sceptycznie do tytułów z gatunku boys love. Co tu dużo mówić, ten tytuł jest po prostu fantastyczny.