Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Devils & Realist. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Devils & Realist. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Unboxing video/photo #2: Dango Shop

TAKA JAKBY WIDEO I FOTORELACJA PACZUCHY Z DANGO SHOP!


To nie wszystko! Rozwiń i sprawdź, co jeszcze było w paczce!


Co, gdzie, jak i kiedy:
Part I:
Z okazji Dnia Kobiet, Dango Shop organizowało konkurs, w którym do wygrania były mangowo-azjatyckie gadżety. Miałam szczęście zdobyć w nim pierwsze miejsce, co pozwoliło mi wzbogacić się o kilka słodziachnych maleństw: kubek, dwa notesy, pięć przypinek oraz piórnik!
Part II:
Postanowiłam skorzystać z okazji i zamówić sobie kolejną partię zakładek. Mam do nich ogromną słabość!

NAGRODA KONKURSOWA: kubek (Książę Piekieł. Devils & Realist), notesiki (Haikyuu!!, Sekaiichi Hatsukoi), przypinki (Junjou Romantica, Love Stage oraz Sekaiichi Hatsukoi), piórnik (Rilakkuma).





ZAKŁADKI: strona prawa i lewa


piątek, 17 października 2014

Książę Piekieł. Devils and Realist tom 2 - Madoka Takadono, Utako Yukihiro




Tytuł: Książę Piekieł
Podtytuł: Devils and Realist
Tytuł alternatywny: Makai Ouji: Devils and Realist
Autor: Madoka Takadono (fabuła), Utako Yukihiro (ilustracje)
Tom: 2
Wydawnictwo: Studio JG
Liczba stron: 186
Ocena: 5/6






Życie Williama Twininga byłoby nieomal piękne, gdyby musiał zmagać się wyłącznie z problemami finansowymi oraz z zaginięciem wuja. Tak się jednak składa, że wybrańcy nie mają prawa do takich przywilejów, więc na biedną głowę zatwardziałego realisty spada coraz więcej dziwactw. Ma już na karku dwa demony, które za nic nie chcą się od niego odczepić, ale widać dla losu to nadal za mało. W raczej niesprzyjających okolicznościach, chłopak poznaje więc kolejne Filary swojego przodka i rozwiązuje zagadkę ducha nawiedzającego dom przyjaciela. Niestety, to nie koniec przygód stąpającego twardo po ziemi potomka samego biblijnego Salomona, gdyż szkolny pastor węszy obecność zła na terenie szkoły, a to oznacza, że dwa cienie Williama znajdują się w bardzo niepewnej sytuacji, która w każdej chwili może przerodzić się w nieprzyjemny, otwarty konflikt.

Pierwsze tomy mają to do siebie, że są pierwsze, toteż nie sposób wyodrębnić w nich cech szczególnych czy też reguł, których planuje trzymać się autor. Część kolejna zazwyczaj pozwala na stworzenie pewnego zarysu, który wraz z kontynuacją może ulec zmianie lub, wręcz przeciwnie, umocnić się w swojej formie. W przypadku Księcia Piekieł. Devils and Realist taką regułę stanowi wdrażanie do historii nowych, istotnych dla fabuły postaci oraz umacnianie pozycji tych już wcześniej zaprezentowanych. I tak, wraz z drugim tomem serii, widzimy jak wokół naszego głównego bohatera powoli zaczyna tworzyć się harem demonów. Po plecach niektórych osób zapewne przeszedł właśnie dreszcz strachu, ale spokojna głowa. Wspomniany przeze mnie harem różni się pod względem płci oraz wieku, o ile naprawdę powinniśmy mówić o czymś tak przyziemnym w stosunku do demonów. W każdym razie, możemy zakładać, że z tomu na tom przyjdzie nam poznawać nowe twarze gromadzące się wokół Williama, a niektóre z nich mogą być doprawdy niezwykle urocze.


O tym, że William Twining to typ upartego osła, wiemy doskonale już po lekturze pierwszego tomu, kiedy to nie mogąc całkowicie zaprzeczyć istnieniu demonów zakwalifikował je w poczet atomów. Chłopak naturalnie w dalszym ciągu cząstką siebie odrzuca to, co sprzeczne z rozsądkiem, a nawet działa na przekór sobie, ale dostrzegamy w nim pewną łagodność, która przedziera się przez maskę gruboskórnego, gniewnego realisty. Okazuje się, że między Williamem i jego dwoma demonicznymi cieniami, Dantalionem i Sytry, rodzi się swoiste przywiązanie i troska. Tym samym, widzimy, że chociaż mamy do czynienia z indywidualistą, który zawsze stara się radzić sobie sam i usiłuje o własnych siłach zajść możliwie najwyżej, to jednak jest on osobą łatwo przywiązującą się do ludzi (i nie tylko ludzi). W kontekście tego tomu wydaje mi się to niezwykle istotne, gdyż w grę wchodzą przecież demony, a przyjaźń z nimi to raczej niecodzienne zjawisko. Jeśli weźmiemy pod uwagę także pojawiające się miejscami retrospekcje odnoszące się do Salomona, bezsprzecznie zauważymy, jak niewiele z demonów jest w demonach.

Skoro mamy już tę „ciemną stronę mocy” to wypada chyba znaleźć również tę „jasną”, którą dostrzegamy w tej części w osobie szkolnego pastora. Nie trudno się jednak domyślić, że skoro demony stanowią tutaj ten raczej łagodny obóz, to instytucja Kościoła musi być tym bezwzględnym i nieugiętym. Przyznaję, że wcale mnie to nie zaskoczyło i prawdę mówiąc, było do przewidzenia. Nie oszukujmy się, jaki Kościół był i jest każdy wie, więc raczej nie można oczekiwać, że w Księciu Piekieł osoby o skrajnych poglądach wykażą się wyrozumiałością i chęcią rozmowy ze stroną przeciwną. Tym samym, stanowią one wręcz perfekcyjny materiał na antagonistów. W szczególności w historii, która zdaje się poddawać w wątpliwość niektóre ogólnie przyjęte prawdy, niezmiennie pozostając osadzoną w przeszłości fikcją.


No dobrze, ale skoro mamy demony i walczący z nimi kler to, co z innymi wierzeniami? To dopiero drugi tom, więc w ten temat na razie nie wchodzimy zbyt głęboko, ale już teraz staje się faktem oczywistym, że demonologia to nie jedyna paranormalna dziedzina Księcia Piekieł. Madoka Takadono oraz Utako Yukihiro sięgają także do angielski-szkockiego folkloru, bardzo powoli i nieśmiało rozbudowując bestiariusz swojej serii. Uważam to za niezwykle interesujące, ponieważ wierzenia typowo religijne łączą się w ten sposób z codziennymi i tak naprawdę nawet przez chwilę nie zwalczają się wzajemnie. Zresztą, podobne posunięcie pozwala mieć nadzieję na to, że manga naprawdę rozwinie skrzydła i uczyni świat przedstawiony jeszcze bardziej interesującym i fantastycznym.


Reasumując, drugi tom Księcia Piekieł. Devils and Realist nie posuwa jeszcze historii do przodu, ale na fundamencie poprzedniej części powoli zaczyna już coś budować. Z powodzeniem możemy więc oczekiwać, że seria rozwinie się w naprawdę przyjemny kawałek lekturki i przyznam, że czekam na to z niecierpliwością. Przed nami jeszcze nie jeden tom, a więc i na pewno znajdzie się coś, co nas zaskoczy, zachwyci i zachęci do serii tych, którzy ciągle się wahają.



Przykładowe strony: *KLIK*

czwartek, 21 sierpnia 2014

Książę Piekieł. Devils and Realist tom 1 - Madoka Takadono, Utako Yukihiro




Tytuł: Książę Piekieł
Podtytuł: Devils and Realist


Tytuł alternatywny: Makai Ouji: Devils and Realist
Autor: Madoka Takadono (fabuła), Utako Yukihiro (ilustracje)
Tom: 1
Wydawnictwo: Studio JG
Liczba stron: 186
Ocena: 5/6





Wieki temu, jeszcze przed nastaniem naszej ery, w Izraelu rządy sprawował niezwykle mądry i sprawiedliwy król wybrany przez samego Boga, Salomon. Choć był zwykłym człowiekiem, posiadał dar zjednywania sobie demonów i upadłych aniołów, które wspólnie tworzyły jego 72 Filary. Na tym wyjątkowość Salomona bynajmniej się nie kończyła, jako że dano mu władzę podejmowania decyzji istotnych dla samego Piekła.
Od czasów panowania legendarnego Salomona minęło wiele tysiącleci. William Twining, młody arystokrata uczęszczający do elitarnej szkoły w Stratford, wraca do rodzinnego domu na wakacje. Niestety, okazuje się, że zarządzający jego majątkiem wuj popadł w poważne problemy finansowe, a tym samym postawił chłopca w bardzo niekomfortowej sytuacji, jako że niezwykle dumny i niegrzeszący skromnością William musi jak najszybciej opłacić swoje czesne. Choć dom został niemal doszczętnie ogołocony przez komorników, chłopak postanawia przeszukać go tak dokładnie, jak tylko się da. To właśnie podczas takiego przeszukania, przypadek sprawia, że Will pakuje się w niezłą kabałę, gdyż oto staje przed nim nie kto inny, ale Książę Piekieł, Dantalion, który twierdzi, iż William jest potomkiem samego Salomona i ma za zadanie wybrać nowego piekielnego namiestnika.

Prawda i fikcja:
Jak sądzicie, co jest największym plusem serii Książę Piekieł. Devils and Realist? Osobiście typuję historyczne zaplecze doprawione nutą, nazwijmy to, legendy. Tak się składa, że manga opiera się nie tylko na fikcyjnej historii niejakiego Williama Twininga, ale również na Mniejszym Kluczu Salomona, czyli okultystycznej księdze, której stworzenie przypisuje się właśnie izraelskiemu królowi. Dzieło to przedstawia 72 demony, które król Salomon podobno zamknął w mosiężnym naczyniu i takie też informacje znajdziemy w mandze. Tym samym, czytając Księcia Piekieł macie okazje dowiedzieć się czegoś, czego nigdy nie dowiecie się na lekcjach religii. Jasne, o Mniejszym Kluczu nie przeczytamy w Biblii, ale zastanawialiście się kiedyś ile wierzeń Kościoła jest tak naprawdę zawartych w Piśmie, a ile zwyczajnie „wytrzaśniętych”? Zresztą, to tak jakbyśmy mieli nigdy nie poznać legendy o Popielu, Szewczyku Dratewce czy Świętej Kindze, ponieważ są zbyt fantastyczne i nieudowodnione. Dobrze, przyznaję się bez bicia, uwielbiam historie, w których poruszane są tematy związane z wierzeniami, a w szczególności te kontrowersyjne. Ot, takie małe zboczenie heretyka.


Humor:
Odłóżmy jednak na bok powagę starcia historii z fikcją, gdyż pierwszy tom Księcia Piekieł. Devils and Realist to również znacząca dawka humoru. Wyjątkowi bohaterowie pokroju Williama Twininga nie powstają po to, by wyciskać łzy z oczu, ale mają wywoływać uśmiech na twarzy czytelnika. Szczególnie, kiedy ich poglądy życiowe są namiętnie atakowane przez tę drugą stronę medalu, która już sama w sobie została naładowana elementami komediowymi. O co dokładnie chodzi? Wystarczy rzucić okiem na podtytuł serii i wszystko staje się jasne. Tymczasem nie można zapominać, iż humor tej mangi to nie tylko William i jego demony, ale także sytuacje wiążące się z innymi postaciami oraz zabawne dialogi. Nie możemy jednak mówić o przesadnym nagromadzeniu elementów humorystycznych, jako że pomiędzy wywołanymi lekturą uśmiechami i fascynacją, znajdzie się również miejsce na moment zadumy i stawianie pytań, a wszystko to w rozsądnie dobranych proporcjach.

Diabły i Realista:
Wróćmy jednak raz jeszcze do podtytułu serii, a więc do Devils and Realist. Wyobraźcie sobie chodzące przeciwieństwo skromności w postaci dumnego arystokraty, który twardo stąpa po ziemi i nie wierzy w to, czego sam nie zobaczy na własne oczy, a i wtedy nie od razu pozwala się przekonać. Z drugiej strony ringu postawcie zjawiska paranormalne wynikające z istnienia demonów, aniołów, Piekła, a więc i Nieba. Jaka będzie konkluzja podobnego starcia?

Według teorii Daltona, wszystko składa się z atomów. Demon, anioł, pies, bez różnicy. Wszyscy jesteście ATOMAMI! (strona 165)

I jak tu być dumnym ze swojej wyższości nad człowiekiem, kiedy jest się zdegradowany do rangi zwykłej kupki atomów? Realizm ponad wszystkim! Trzeba przyznać, że demony z podobnie „ciężkim przypadkiem” do tej pory nie miały do czynienia, więc będą musiały naprawdę się postarać jeśli chcą czegokolwiek od niewzruszonego Twininga, a to bez wątpienia pociągnie za sobą jeszcze większą liczbę zabawnych sytuacji.


Kreska:
Jako że mamy do czynienia dopiero z pierwszy tomem Księcia Piekieł, należy wspomnieć również o walorach graficznych tej pozycji. Kolorystycznie przeważają biel i szarość, zaś czerń pozostaje w mniejszości, choć również ma swoje wielkie momenty. Właśnie dzięki temu, historia nie przytłacza, ale nie stwarza także pozorów zbytniej lekkości. Sytuuje się raczej pośrodku, co odpowiada w pełni zawartości, tak więc akcji i tematyce. Warto zwrócić także uwagę na fakt, iż odpowiedzialna za oprawę graficzną Utako Yukihiro stosunkowo rzadko stosuje puste, białe tło. Zdecydowanie częściej na dalszym planie dostrzeżemy pewne szczegóły otoczenia, czy też cienie rastrów. Co się zaś tyczy samej kreski, oceniam ją jak najbardziej pozytywnie. Dokładna, ale bez przepychu, delikatna i naprawdę miła dla oka. Piękno jest pięknem, przystojniak – przystojniakiem, dziwactwo odpowiada dziwactwu, tak więc wszystko jest w jak najlepszym porządku.

W kilku słowach:
Książę Piekieł to tytuł osadzony w przeszłości i urozmaicony fantastyką, który należałoby postawić na jednej półce z mangami typu Kuroshitsuji czy Pandora Hearts, a więc z pozycjami „neutralnymi” (przeznaczonymi zarówno dla chłopców, jak i dla dziewcząt). Historia ta odznacza się prostym, naturalnym humorem i zapowiada niedaleki dramat. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, iż pierwszy tom posiada pewną wartość edukacyjną. Tym samym, uważam, że to niezły początek ciekawej serii, na którą warto rzucić okiem. Pierwsza część obiecuje wiele, a pole do popisu jest ogromne, więc na pewno opłaca się trzymać rękę na pulsie.



Przykładowe strony: *KLIK*

poniedziałek, 14 lipca 2014

Moje nowości: 6/2014

Nowości na półce:

1. Seven Days #1
2. Torii #21
3. Naruto #64
4. Silver Spoon #4
5. Przekleństwo siedemnastej wiosny #1
6. Kuroshitsuji #17
7. Pandora Hearts #11
8. Ao Haru Ride #3
9. Książę Piekieł: Devils & Realist #1
10. Zakochany tyran #5

 DODATKOWO:
A. Zakładki z Deadman in Wonderland
B. Karta z Naruto #64
C. Kartka z autografami autorek Devils & Realist