Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 stycznia 2016

News: Baraou no Souretsu nowością Waneko!

Waneko znowu ogłasza nowości! Na dobry początek...

Baraou no Souretsu
Autor: Aya Kanno


Gatunek/tematyka: dramat, średniowiecze, historia, fantasy/supernatural, Wiliam Szekspir
Ilość tomów: 5 (seria trwająca)
Szczegóły wydania: format standardowy, obwoluta,
tytuł będzie tłumaczony na j. polski
 Cena: 19,99 zł
Premiera tomu: 19 marca 2016


Opis: 
Anglią wstrząsa wojna domowa – dwa potężne rody, Yorkowie i Lancasterowie, walczą o to, kto zasiądzie na tronie. W tych mrocznych czasach ważna rolę do odebrania będzie mieć Ryszard, trzeci syn przywódcy Yorków. Chłopak już od samych narodzin skazany był na cierpienie, zaś pole bitwy nie jest miejscem dla niego, lecz ten, kto już raz wejdzie na ścieżkę wytyczona przez przeznaczenie, choćby chciał nie może z niej zejśc… Przygotujcie się na mroczną historię z elementami fantasy, inspirowana twórczością samego Williama Szekspira.*



Przedpłata: czekamy



*Opis i szczegóły wydania pochodzą ze strony/fan page'a wydawnictwa

wtorek, 3 listopada 2015

Anime: Young Black Jack odcinek 2






Tytuł: Young Black Jack
Odcinek: 2
Producent: Tezuka Productions
Liczba odcinków: 12
Czas trwania: 24 min.
Ocena: -6/6





Pieniądz ma ogromną moc. Hazama Kuroo przekonuje się o tym, kiedy z powodu swoich długów zostaje porwany przez wierzyciela, a o jego dalszym losie decydować będzie medycyna. Okazuje się bowiem, że pewien obrzydliwie bogaty i będący na wykończeniu przywódca sekty pragnie kupić sobie życie, opłacając nielegalny przeszczep serca. Podobnego zabiegu dokonano po raz pierwszy w roku 1967, jednakże okazał się sukcesem i zarazem fiaskiem, jako że pacjent zmarł w kilka dni później. Mimo kolejnych prób, wszystkie zakończyły się taką samą porażką, a jednak niejaki Doktor Joker najprawdopodobniej znalazł sposób aby serce się przyjęło. Pech chce, że jedno z dwóch nadających się do przeszczepu serc należy do samego Hazamy, a jego buntownicza natura sprawia, że to właśnie on zwraca na siebie uwagę tego, który trzyma w portfelu ludzie życie i śmierć.

Jak łatwo się domyślić po moich ostatnich wywodach na ten temat, kolejny odcinek Young Black Jacka to także kolejna „kartka z podręcznika”. Przyznaję, że kwestię tę można by z powodzeniem pominąć, gdyby nie pewien drobny, ale jakże istotny fakt – wierność historii. Okazuje się bowiem, że mając za historyczno-medyczne tło odcinka przeszczep serca i dysponując niezwykle utalentowanym głównym bohaterem, nie trzeba wcale przesadnie naginać przeszłości. Przyznaję się bez bicia, nawet nie przyszło mi do głowy, że ten odcinek zakończy się w taki, a nie inny sposób, przez co początkowo miałam względem niego mieszane uczucia. Wprawdzie to tylko anime, ale i tak uważam, że w tytule takim jak ten, pewnych granic nie powinno się naginać. Najwyraźniej nie tylko ja podeszłam do tematu w ten sposób, ponieważ moje obawy się nie spełniły, a „historyczna równowaga w przyrodzie” została zachowana. Jeśli jednak chcecie znać szczegóły, musicie rzucić okiem na anime, ponieważ nie zamierzam psuć Wam zabawy!


Któż z nas nie chciałby być szczególnie uzdolniony lub niezwykle utalentowany? Tak się składa, że zazwyczaj widzimy w tym same plusy, a rzadko dopuszczamy do siebie myśl, iż ze wszystkimi darami od losu wiąże się także pewna odpowiedzialność oraz nie lada wyzwania. Hazama Kuroo doświadcza tego właśnie w tym odcinku, ponieważ jego niebywały talent chirurgiczny niesie za sobą ogromną pokusę doskonalenia siebie i swojego kunsztu, sprawdzania swoich sił, dokonywania niemożliwego. Tym samym, zostaje nam przedstawiony problem medycznego zatracenia, chociaż muszę przyznać, że animacja zdecydowanie nie oddaje tego, co dzieje się we wnętrzu głównego bohatera. Czy właśnie o to chodziło? Sądząc po zakończeniu odcinka, to bardzo możliwe, choć i tak żałuję, że koło nosa przeleciała nam psychologiczna głębia problemu pokusy i człowieczeństwa.

Drugi odcinek anime rozwija także temat, który zaledwie liznął poprzednio, a chodzi o magię pieniądza, którą możemy doskonale zobaczyć dzięki wspomnianej już przeze mnie postaci starego i schorowanego lidera sekty. Poruszony dzięki niemu temat bez wątpienia jest uniwersalny i doskonale oddaje to, co rzeczywiście dzieje się na świecie. Wbrew pozorom, dziś za pieniądze naprawdę możemy kupić życie i śmierć. Wprawdzie akcja odcinka rozwija się w taki, a nie inny sposób, ale jeśli weźmiemy pod uwagę to, co mogłoby się wydarzyć, bez problemów dostrzeżemy ironię zawartą w przytaczanym dziś coraz częściej powiedzeniu, że za pieniądze nie kupi się zdrowia. Dawniej może było w tym ziarnko prawdy, ale dziś wystarczy spojrzeć na naszą Służbę Zdrowia, na wielomiesięczne czy nawet wieloletnie kolejki do lekarzy specjalistów. Nikogo nie obchodzi, że chorujesz, że umierasz, ponieważ nie ma nikogo, kto zechciałby się zająć Twoim przypadkiem na czas. Nie stać cię na leczenie prywatne? Czekaj! Nie masz pieniędzy na lekarstwa? Trudno. W Polsce nie finansują potrzebnego Ci rodzaju leczenia? To wyjedź, jeśli masz za co. Czasy się zmieniły i chociaż akcja tego odcinka Young Black Jacka mieści się w ramach „politycznej poprawności”, to jednak wymownie daje nam do zrozumienia, że pieniądz jednak rządzi światem zaraz po nieobliczalnym losie i przypadku.


Chociaż ten odcinek niesie ze sobą naprawdę wiele bardzo ważnych i wielkich tematów, to myślę, że najbardziej wartościowym z nich jest ten, który ukazuje śmierć jako wybór spowodowany brakiem innego wyboru. Brzmi dziwacznie, ale okazuje się niezwykle proste, kiedy zostają nam przedstawieni ludzie zdesperowani, którzy tak naprawdę mogą podążać tylko jedną, z góry narzuconą im przez sytuację drogą. W obu przypadkach śmierć jest wynikiem miłości, choć z jednej strony jest to miłość do innej osoby, a z drugiej miłość własna. Co tu dużo mówić, to akurat trzeba obejrzeć samemu, aby w pełni pojąć powagę rozgrywającej się w ludzkim życiu tragedii na miarę antycznych lub szekspirowskich sztuk.

Podsumowując, drugi odcinek serii Young Black Jack wciąga widza w niebanalny świat głębokiego przekazu, fascynującej historii, medycznych i ludzkich problemów oraz niełatwych do odrzucenia pokus. Przyznam szczerze, że nie znam mangi, więc nie wiem, na ile anime wierne jest pierwowzorowi, ale bezsprzecznie po tę animację warto sięgnąć, ponieważ w pełni na to zasługuje.



środa, 21 października 2015

News: Versailles no Bara nowością JPF!

Zaplanowane na przyszły rok, anglojęzyczne wydanie tej mangi najwyraźniej podziałało bardzo motywująco na Wydawnictwo JPF., które w końcu odpowiedziało na modły wielu czytelników. Oto już niebawem na naszym rynku pojawi się wyczekiwana od lat:

Versailles no Bara
Autor: Riyoko Ikeda
Gatunek/tematyka: shoujo, dramat, historyczne, klasyka
Ilość tomów: 10 (seria zakończona)
Szczegóły wydania: format A5 (MegaManga), wydanie zbiorcze w 3 tomach (620 stron),
obwoluta, kolorowe strony
 Cena: 63,00 zł
Premiera pierwszego tomu: 2016


Opis: 
Rok 1755. Tego roku na świat przyszła trójka dzieci, których przeznaczeniem było po latach spotkać się w siedzibie królów francuskich, w Wersalu. W Austrii narodziła się córka cesarzowej Marii Teresy – Maria Antonina. W Szwecji – potomek starego rodu szlacheckiego – Hans Axel von Fersen. We Francji natomiast – szósta córka zasłużonego dla kraju generała de Jarjayes. Ojciec, zrozpaczony wizją ciągłego braku potomka, który kontynuowałby wielowiekową tradycję służby wojskowej rodu, zdecydował się nadać córce imię Oscar i wychować ją jak chłopca. Kilkanaście lat później, kiedy młodziutka Maria Antonina przybyła do Francji, by poślubić następcę tamtejszego tronu, Ludwika XVI, Oscar była już oficerem gwardii królewskiej. Stała się tym samym powierniczką i bliską przyjaciółką przyszłej królowej.*



Przedpłata: *KLIK*



*Opis i szczegóły wydania pochodzą ze strony/fan page'a wydawnictwa

poniedziałek, 26 stycznia 2015

News: Green Blood nowością JPF!

Wydawnictwo JPF niespodziewanie ogłosiło nowy tytuł Serii Seinen, a będzie to:

Green Blood
Autor: Kakizaki Masasumi


Gatunek/tematyka: akcja, historia, seinen, dla dorosłych
Ilość tomów: 5 (zakończona)
Szczegóły wydania: 200 stron, format A5, obwoluta, +18
 Cena: 25,20 zł
Premiera pierwszego tomu: okolice sierpnia 2015
Kolejne tomy: równolegle z serią Bereserk


Opis: 
 Mroczna seria w klimatach westernu! Autor znany jest już polskim czytelnikom z mangi HIDEOUT.*




Przedpłata: *KLIK*





*Wszystkie informacje pochodzą ze strony wydawnictwa.

sobota, 21 czerwca 2014

Zagubiony w Chinach - J. Maarten Troost




Tytuł: Zagubiony w Chinach
Autor: J. Maarten Troost
Wydawnictwo: Dolnoślądkie
Ilość stron: 376
Ocena: 6/6







Maarten Troost zwiedził jedne z najbardziej odległych i (poniekąd) najmniej popularnych zakątków świata by ostatecznie ustatkować się i rozpocząć normalne życie u boku żony i syna. Kiedy na świat przyszło drugie dziecko, małżeństwo postanowiło wyprowadzić się z nieprzyjaznego dzieciom Sacramento i wynająć mieszkanie w miejscu bardziej odpowiednim dla maluchów. Pod wpływem drobnej sugestii znajomego autor zastanawia się nad osiedleniem w Państwie Środka. To właśnie te myśli stają się powodem, dla którego Maarten Troost ostatecznie wyrusza w podróż do Chin. Jego zadaniem jest zbadanie terenu, na którym miałyby wychowywać się jego dzieci. Jak się jednak okazuje, Chiny są krajem, który zadziwia już od pierwszej chwili, a im bliżej się je poznaje, tym bardziej mieszane uczucia wzbudzają w podróżniku. Troost powoli odkrywa pełne egzotyki Chiny, zwiedza ten kraj nie znając języka, stara się zrozumieć mieszkających tu ludzi i przyzwyczaić się do licznych chińskich osobliwości. Jego podróż staje się udziałem czytelnika, któremu autor pozwala śledzić swoje kroki stawiane w tej egzotycznej krainie sprzeczności.

Zagubiony w Chinach to książka, która już od samego początku fascynuje i wciąga, choć prezentuje przecież prawdziwą historię autora. Nie brak w niej humoru, szczerych uwag i szczegółów, które pozwalają czytelnikowi dokładniej przyjrzeć się Chinom i ich kulturze, poznać kraj, który ulega ciągłej ewolucji, nigdy nie stoi w miejscu, a jednak nie jest w stanie oderwać się od swojej niechlubnej historii. Wraz z Troostem przekonujemy się, iż niełatwo poznać Chiny czytając o nich z książek, zaś język chiński to nie lada wyzwanie dla osoby chcącej go zgłębić. To zdecydowanie dopiero wierzchołek góry lodowej, na jaką składają się różnice między Chinami a Europą, czy nawet Stanami Zjednoczonymi, a przecież już samo to skutecznie utrudnia życie podróżnika w Państwie Środka.

Nie mniej jednak, razem z autorem docieramy do Chin, które witają nas brakiem błękitu nieba, okropnym, trującym powietrzem, smrodem papierosów i nietuzinkowymi kolejkami, w których należy walczyć o swoje miejsce, bądź przy pomocy łokci przedostać się bliżej celu. Równie niecodziennym widokiem są dzieci załatwiające swoje potrzeby na ulicach, czy dorośli wypluwający na chodnik flegmę, bądź opróżniający nos. Oto czym witają przybyszów Chiny! Należy przyznać, że Troost zdołał przedstawić to w sposób perfekcyjny łącząc ze sobą pełną powagę sytuacji oraz humorystyczny aspekt niezrozumiałej dla wielu kultury.

Co więcej, książka Zagubiony w Chinach zdaje się przykładać dużą wagę do historii kraju i dziedzictwa, jakie pozostawiła po sobie przeszłość. Niezmiernie podoba mi się fakt, iż autor bardzo szczegółowo przedstawia wpływ jaki przeszłość w dalszym ciągu wywiera na współczesne Chiny. Już na samym początku możemy poznać interesującą, chociaż szokującą historię władzy Mao Zedonga, by później dostrzec wyraźnie powiązania pomiędzy jego czasami, a życiem ludzi we współczesnych Chinach. Troost przedstawia także dowody świadczące o niezdrowym, niemal bogobojnym podejściu chińczyków do polityków, którzy mają prawo nie przestrzegać prawa. Brzmi to w prawdzie dziwnie, ale jest prawdziwe. Autor nie owija w bawełnę, z pełną szczerością pisze o tym, czego dowidział się o systemie prawnym w Państwie Środka, jak również o łamaniu wszystkich tych zasad.

Zagubiony w Chinach poświęca także dużą uwagę jedzeniu. Dzięki przychylności autora do kulinarnych eksperymentów dowiadujemy się, iż w Chinach można zamówić każdy rodzaj mięsa poza ludzkim, zaś nasz posiłek niekoniecznie musi być martwy. Chińskie menu zdaje się więc jednym z najbardziej oryginalnych i niestandardowych, ale także zmusza do ostrożności, gdyż jeden błąd może zamienić naszego kurczaka w mózg owcy.

Podsumowując, jeśli ktoś interesuje się Państwem Środka, czy też planuje podróż po Chinach, zdecydowanie powinien sięgnąć po książkę Maartena Troosta! Polecam ją również każdemu, kto ma ochotę na coś interesującego i pełnego niespodzianek. Przy Zagubionym w Chinach nikt nie będzie się nudził, zaś po lekturze wiedza na temat Chin naprawdę wzrasta, albowiem tytuł ten to odrobina historii, kultury, gastronomii i geografii zamknięta w jednym tomie. Polecam tę książkę z całego serca każdemu bez wyjątku!

www.tatteredcover.com